niedziela, 23 października 2016

Twinkle twinkle ...

U mnie jak zwykle,
recycling
czyli coś z niczego;)
Hmm może nie dokończ z niczego...
Haftowany panel zdobiący niegdyś kołderkę 
mojego starszego synka,
teraz jest wężową poduszką:)


As decoration ...


...and as for cuddle... 


Playful stars :)

The Moon

Some things just can not be thrown;)
This cute panel 
was sewn to my first sons blanket.
And now become
 a cuddle pillow for my younger :)
Twinkle, twinkle little star...

poniedziałek, 17 października 2016

By the way I made this ...

Czasem coś wychodzi
tak przy okazji.
Tak jak ten post o małej,
niepozornej serwetce.
Kiedy ją tworzyłam okrążenie za okrążeniem,
wydawała mi się ładna.
Później zapomniana,
odkryta ponownie już mnie nie zachwycała.
Do tego dnia ...



Simply by the work...


From the top ...


By the machine...


Cozy...

When I was working on my new project,
I found IT.
I sometimes forget,
 how charming little things can be.
And when she appears on my cameras eye
I just could not help.
By the way I made this...
post about little red star on my working table ;)